Legnica,

Promocja ściśle tajna- z prasy


Promocja ściśle tajna

2008-09-20, Aktualizacja: 2008-09-20 07:30
Polska Gazeta Wrocławska Edyta Golisz Współpraca: MB, JŁ
Pomysły PKP utrudniają życie podróżnym. Kolejarze obiecują poprawić to, co szwankuje. Kulejącym rozwiązaniem jest promocja na ceny biletów kolejowych na trasie Lubin - Legnica - Wrocław.
Pomysły PKP utrudniają życie podróżnym. Kolejarze obiecują poprawić to, co szwankuje.
Kulejącym rozwiązaniem jest promocja na ceny biletów kolejowych na trasie Lubin - Legnica - Wrocław.


PKP Przewozy Regionalne wprowadziły 1 września promocyjną cenę biletów na tę linię, chcąc spopularyzować wśród podróżnych przywróconą po latach trasę. Zamiast 14 zł za bilet z Lubina do Wrocławia i 11 zł z Legnicy do Wrocławia, pasażerowie mogą jechać za jedyne 8 zł.
Promocja ładnie się nazywa - "Połączenie w dobrej cenie".

- Tyle że to jakaś promocja widmo - denerwują się nasi Czytelnicy. Bo choć zniżkowa cena na bilety rzeczywiście obowiązuje, kolej nie dba o to, by podróżnych o niej odpowiednio poinformować.
- Kupiliśmy bilety do Wrocławia w normalnej cenie i dopiero za kasami, na niewielkiej kartce w mało widocznym miejscu zauważyliśmy informację, że możemy je nabyć taniej - opowiadają Martyna Buszak i Janusz Łastowiecki, studenci, którzy jechali w piątek z Legnicy do Wrocławia.

- Przecież informacja o promocji powinna wisieć przy każdej kasie!

Mówią, że gdy podeszli do okienka informacji, by zapytać o ceny biletów do Wrocławia, siedzący tam człowiek powiedział im jedynie o normalnej cenie. O promocji nawet się nie zająknął.
- A przecież dla studenta każda zaoszczędzona złotówka jest ważna - denerwują się.
My też na legnickim dworcu PKP znaleźliśmy ogłoszenie o promocji napisane na małej kartce, wiszące na uboczu. I ani w kasie, ani w informacji nikt z własnej woli o promocji nam nie wspomniał.

Podobną sytuację przeżyła inna nasza Czytelniczka.
- Próbowałam kupić w kasie w Legnicy bilet promocyjny, ale kasjerka powiedziała, że nie może mi go sprzedać, ponieważ nie ma takiej promocji "w systemie" - opowiada Agata Wypiór.
Kasjerka poradziła kobiecie, aby promocyjny bilet kupiła w pociągu, u konduktora.
- Tymczasem kierownik pociągu także nie sprzedał mi tego biletu. Powiedział, że ani nikt go w tym zakresie nie przeszkolił, ani nie przekazał mu odpowiedniego kodu na sprzedaż takich biletów. To przecież jakiś absurd! - pani Agata nie kryje swojego poirytowania.

Andrzej Piech, zastępca dyrektora Dolnośląskiego Zakładu Przewozów Regionalnych PKP we Wrocławiu, na naszą interwencję zareagował od razu.
- Tak oczywiście nie powinno być. Zaraz się tym zajmę - zapewnił dyrektor Piech. - Pasażerowie powinni być o promocji szeroko informowani. Obiecuję, że zaraz będę w tej sprawie interweniował - dodał dyrektor.

To jednak niejedyne niedociągnięcie w PKP. Skarżą się również mieszkańcy Chojnowa. W tym mieście zatrzymuje się pociąg, jadący z Wrocławia m.in. do Gorlitz i Drezna.
Jednak żeby pojechać z Chojnowa do Niemiec, trzeba najpierw wybrać się do... Legnicy albo Bolesławca po bilet. Kasa na dworcu w Chojnowie nie sprzedaje biletów na międzynarodowe kursy! Nie sprzedają ich także konduktorzy w pociągu.
- Tej sytuacji już raczej nie zmienimy - mówi dyrektor Andrzej Piech. - W grudniu zmienia się rozkład jazdy i pociąg do Drezna raczej na pewno nie będzie się już zatrzymywał w Chojnowie - tłumaczy. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz